listopada 21, 2017

Baza rozświetlająca pod makijaż. Make-up primer Luminous Finish: Golden Rose



Listopad mija szaleńczo szybko, najgorsza w tym wszystkim jest okropna pogoda i brak słońca. Mam nadzieję, że u was jest trochę lepiej. Dzisiaj mam dla was post o bazie rozświetlającej od Golden Rose, która zbiera dużo pozytywnych opinii. Postanowiłam przetestować ten produkt, który nie ukrywam chodził za mną od długiego czasu.




Z produktami jakie są bazy miałam nie raz do czynienia, jedne były lepsze drugie gorsze, a ich półka cenowa wahała się od tych najtańszych po te droższe.
Mimo, że baza od Golden Rose pięknie prezentuje się na skórze i dobrze współpracuje z podkładami, które używam muszę stwierdzić, że niestety nie przedłuża trwałości mojego makijażu. Mając produkt pod makijażem zachowuje się tak samo jak w przypadku kiedy tej bazy nie mam. Bardzo liczyłam na tą bazę po przeczytaniu praktycznie samych pozytywnych opinii na jej temat. Jednak chętnie przetestuje jeszcze bazę z efektem rozświetlacza lub matującą i zmniejszającą widoczność porów, może te produkty będą lepiej się u mnie sprawdzać.

Konsystencja kosmetyku jest trochę tępa w rozprowadzaniu, nie sprawia to natomiast większego problemu w jego aplikacji. Bardzo fajnie radzi sobie z nawilżaniem skóry, dzięki czemu makijaż wygląda świetnie. Trzeba jeszcze zaznaczyć, że delikatnie wygładza pory a także małe zmarszczki, dzięki czemu podkład w nie nie wchodzi i wygląda to na prawdę ładnie. Nie zauważyłam aby produkt się ważył na twarzy, jednak moja skóra znacznie szybciej zaczyna się przetłuszczać.




KILKA SŁÓW OD PRODUCENTA

* Jedwabista i delikatnie perłowa baza pod makijaż nadaje skórze naturalny i zdrowy blask.
* Lekka formuła sprawia, że produkt doskonale minimalizuje widoczność parów oraz niewielkich zmarszczek bez efektu obciążenia skóry. Skóra staje się rozświetlona, gładka i świeża.
* Formuła nie zawiera parabenów.



SPOSÓB UŻYCIA:

Nałóż bazę pod podkład lub wymieszaj z nim dla uzyskania efektu zdrowej rozświetlonej cery.
Aby nadać skórze dodatkowego rozświetlenia, można po nałożeniu podkładu aplikować bazę na kości policzkowe i obszar pod łukiem brwiowym.

SKŁAD:
aqua, cyclopentasiloxane, dimethicone, glycerin, bis-peg/ppg-14/14 dimethicone, isododecane, ethylhexyl hydroxystearate, peg-10 dimethicone, ci 77163, sodium chloride, diphenyl dimethicone, silica, phenoxyethanol, aluminum starch octenylsuccinate, caprylyl glycol, silica dimethyl silylate, acrylates copolymer, nylon-12, disteardimonium hectorite, aroma, triethoxycaprylylsilane, propylene carbonate, butylene glycol, sodium laureth-12 sulfate, c11-15 pareth-7, potassium sorbate, mica, ci 77891.


Jak widzicie na zdjęciu, baza ma piękny perłowy odcień. Podoba mi się w niej to, że idealnie wyrównuje koloryt, dzięki temu nasza skóra wygląda na wypoczętą, zdrową a przede wszystkim młodą. Fajnym elementem jest fakt, że produkt możemy również nałożyć na wykończony makijaż aby rozświetlić kości policzkowe czy też łuk brwiowy, trochę coś w stylu rozświetlacza. Osobiście jestem zwolenniczką normalnego roświetlacza i zdecydowanie lepiej wykańcza nasz makijaż.



Baza mieści się w plastikowej buteleczce o pojemności 30 ml. Jest wykonana z dobrego materiału, pompka do wyciskania bazy bardzo przyjemnie poddaje się podczas nakładania produktu. Bardzo podoba mi się ten minimalistyczny wygląd co bardzo lubię w kosmetykach. Testuję ten produkt o dłuższego czasu i muszę stwierdzić, że jest to kosmetyk bardzo wydajny. Cena produktu to 23,90 zł



Moja opinia

Mimo, iż baza nie robi spektakularnych efektów jeśli chodzi o przedłużenie makijażu, co bardzo mnie zawiodło to bardzo fajnie sprawdza mi się na co dzień. Nie przesusza mojej twarzy a dobrze nawilża likwidując przy tym suche skórki. Moja cera ostatnio jest w dość kiepskiej kondycji. Często jest przemęczona więc to rozświetlenie zdecydowanie sprawia, że nie widać oznak zmęczenia. Jeśli lubicie efekt rozświetlenia w codziennym makijażu, to zdecydowanie wam polecam a jeśli liczycie na to, że baza przedłuży wam makijaż w wyjątkowym dniu, to z mojego doświadczenia sprawdźcie przed wyjściem trwałość tego produktu na waszej skórze, bądź wybierzcie produkt zaufany. Trzeba pamiętać, że każda z nas ma inny rodzaj skóry, jedna jest bardziej przesuszona druga mniej, inna szybciej się przetłuszcza a inna zaś mniej bądź w cale. U każdej z nas produkt na pewno będzie się inaczej zachowywał, jedni są zadowoleni a drudzy nie. Moja skóra jest mieszana ze skłonnościami do przesuszania, dlatego ciągle szukam bazy idealnej.

Chętnie poznam waszą opinię na temat baz pod makijaż, macie swoją ulubioną bądź jesteście w trakcie szukania tej właściwej jak ja, a może polecacie jakąś markę, którą warto przetestować?



Pozdrawiam !





27 komentarzy:

  1. ciekawy produkt, pozdrawiam ;)

    U mnie rozdanie na blogu, zachęcam do udziału ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zainteresowałaś mnie tą bazą z golden rose :) Sama mam skórę suchą i bardzo lubię efekt rozświetlenia w makijażu. Pryskam nawet twarz tonikiem żeby zebrać pudrowość ze skóry, bo lubię taki naturalny blask. Myślę, że baza byłaby dla mnie fajna. Może kiedyś przetestuję :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Słyszałam o tej bazie pod makijaż i z Twojej recenzji wnioskuję, że jednak zostanę przy swojej - od jakiegoś czasu testuję bazę od Maybelline (Master Prime, nr 10), która faktycznie przedłuża makijaż, a ta z Golden Rose na pewno sprawdziłaby się jako rozświetlacz.

    http://crafty-zone.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. These products look amazing, thanks for the share. Keep up the posts!
    Scarlett

    OdpowiedzUsuń
  5. nie miałam tej bazy. Stosowałam jednak baze z innej firmy i sprawdziła się naprawdę dobrze.
    Sandicious

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie miałam tej bazy , ale wygląda na ciekawą
    chętnie wypróbuje produktu ;)
    https://xthy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie miałam tego produktu ;) Obecnie używam bazy pod makijaż w sprayu, nie rozświetla nie daje żadnych super efektów oprócz przedłużania makijażu :0 lubię ten zapach LUCK od Avon :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja od dłuższego czasu się nad nią zastanawiam :D Na chwilę obecną stosuję jako bazę balsam po goleniu mojego chłopaka. Spisuje się świetnie i akurat ten z Tołpy nie ma męskiego zapachu :D

    OdpowiedzUsuń
  9. mam ją :) dla mnie jest łagodniejsza i bardzo tepa w rozporowadzaniu porownujac ja do mac strobe cream :) ten drugi robi efekt wow i nie dziwie sie ze jest tak kultowy :) polecam kupic minaiturke, wystarcza na dlugo :) co do GR lubie ja choc nie uzywam codziennie :) przyzwyczailam sie do jej formuły i daje rade ale z MACiem było szybciej i łatwiej :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie miałam tej bazy, jestem ciekawa jakby sprawdziła się u mnie:)Obserwuję:)

    OdpowiedzUsuń
  11. zaciekawiła mnie ta baza;)
    pozdrawiam serdecznie :)
    woman-with-class.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Swego czasu bardzo mnie kusiło jej wypróbowanie :) ale sama nie wiem ostatnio zamiast bazy używam tylko kremów :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie stosuję bazy pod makijaż,wystarcza mi dobry i odpowiednio dopasowany krem:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja chwale sobie baze ze Smashboxa. Tego produktu nie uzywalam

    OdpowiedzUsuń
  15. ja mam swoją ulubioną bazę z Kobo i jej się trzymam ;) I tak lubię rozświetlenie na twarzy to jkabym miała się tak cała naświetlać dodatkowo to wyglądałabym już za bardzo :DD ae ciekawi mnie bardzo teraz ich fixer od Golden Rose ;))

    OdpowiedzUsuń
  16. Nigdy nie próbowałam tej bazy, ciekawa jestem jak sprawdziłaby się na mojej skórze...
    pozdrawiam serdecznie z nad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie używam baz pod makijaż, ale o tej i o matującej z Golden Rose słyszałam wiele dobrego :) Może nie są to kosmetyki idealne, ale jeśli ktoś odczuwa potrzebę codziennego używania, to mogą się sprawdzć. Mnie bardziej zainteresowały perełkowe bazy od Bielendy, używałam jednej przez chwilę, ale potem oddałam ją mamie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nice post!! Your blog is interesting!!

    I follow you. Mind following back?

    http://asweetwoorld.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. dla mnie najlepsze bazy są z maca, ale cena no niestety ogromna..

    OdpowiedzUsuń
  20. Dobrze, że zmniejsza widoczność skórek :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja używam baze z benefitu ;)
    PS. Fajny blog. Obserwuję i zapraszam Cię do mnie ;)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie używam tego typu produktów, ale lubie ich inne produkty

    OdpowiedzUsuń
  23. Ciekawa jestem czy sprawdziłaby się u mnie.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Czas w obiektywie , Blogger